Fotografowanie zwierząt nie jest proste – nie pozują. A właściwie większość nie pozuje, bo Kruszynka tak. Kruszynka bardzo lubi być w centrum uwagi. Pozowanie przychodzi jej naturalnie. Na widok aparatu zatrzymuje się, patrzy w obiektyw, pokazuje to lewy, to prawy profil, zmienia pozycję, pozwala wypstrykać całą kartę, po czym spokojnie oddala się w swoją stronę.
Do fotografowania zwierzaka trzeba zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt:
- lustrzankę, aparat cyfrowy lub telefoniczny (zdjęcie Pączka z zakładki „o mruczeniu” zostało zrobione telefonem Sony Ericsson K800i)
- lampę błyskową lub inne silne źródło światła, jeśli zwierzak jest czarny
- coś, na czym będziemy mogli ustabilizować aparat
Kruszynka pozuje.
Światło
Najlepsze zdjęcia wychodzą w naturalnym świetle. Jeśli fotografujesz w mieszkaniu, wykorzystaj światło z okna. Jeśli fotografujesz na zewnątrz, najlepiej robić to o zachodzie słońca: światło ma wtedy ładną barwę, a koty zaczynają wieczorne szaleństwa. Zdjęcia robione koło południa będą prawdopodobnie prześwietlone, pozbawione głębi i szczegółów.
Nie polecam lampy błyskowej, bo koty jej nie lubią chyba, że fotografujesz czarnego kota. Lampą nie należy świecić bezpośrednio na kota, bo po pierwsze będzie się czuł nieswojo, a po drugie na zdjęciu wyjdą czerwone oczy. Światło najlepiej odbić od jakiejś powierzchni, np. sufitu.
Tło
Tło nie powinno konkurować z pierwszym planem. Dobre tło powinno być w miarę jednolite i kontrastowe (np. jasne dla ciemnego kota). Ciekawie wyglądają kadry w całości wypełnione kotem, albo zdjęcia z rozmytym tłem (o tym poniżej).
Ustawienia aparatu
Kot w miarę statyczny, może być słabe światło
ISO 400-800 i krótki czas naświetlania – zdjęcie powinno być doświetlone i ostre, nawet jeśli kot się poruszy. Jeśli kot śpi, możesz ustawić dłuższy czas i ustabilizować aparat.
Kot w ruchu, powinno być mocne światło
krótki czas i mała przysłona – możesz ustawić priorytet czasu, wtedy aparat dobierze odpowiednią przysłonę, albo ustawić aparat w trybie sportowym (większość aparatów cyfrowych go ma), wtedy aparat dobierze najkrótszy możliwy czas naświetlania. Jeśli aparat ma taką funkcję, możesz ustawić zdjęcia seryjne.
Kot z odległości
obiektyw o dużej ogniskowej 70-200mm – możesz uchwycić kota w trakcie zabawy, nie rozpraszając go, dodatkowym plusem jest rozmycie tła
Kot z bliska
obiektyw szerokokątny – nawet fotografując z bliska uda ci się zmieścić kota w kadrze
Statyczny Pączek w samo południe, w cieniu.
Zajęcie pozycji
Najlepiej wychodzą zdjęcia robione z wysokości kota, przygotuj się więc na bieganie za nim na czworakach i tarzanie się po ziemi. Zawsze miej aparat w pogotowiu – okazja na dobre ujęcie zwykle nie trwa długo.
Ciekawe ujęcia
Eksperymentuj. Zrób kilka zdjęć z kotem wypełniającym cały kadr, zdjęcia samego pyszczka, zdjęcia od dołu, z boku, z przodu, z tyłu, zdjęcia uszu, wąsów, ogona, łapek itd.
Współpraca z modelem
Jeśli kot niepokoi się, kiedy robisz zdjęcia, daj mu trochę czasu i swobody zaznajomienia się z aparatem (powąchania, dotknięcia). Rób zdjęcia często, w końcu się przyzwyczai i przestanie zwracać na ciebie uwagę.
Kluczem do sukcesu jest zastosowanie zasady trzech W: wytrwałość, wprawa, wiele zdjęć. Mistrzowskie zdjęcia kotów Matsa Hamnäsa można zobaczyć tu.
Na podstawie:
http://digital-photography-school.com/blog/how-to-photograph-pets
http://www.aparaty.tradycyjne.net/poradnik,natura.html
http://www.fotohobby.art.pl/zwierzeta.html
http://dogs.suite101.com/article.cfm/how_to_photograph_pets
http://www.ehow.com/how_18305_photograph-pets.html
http://www.petsinpastel.com/photo.htm



Jak bedziesz uzywac lampy do fotografowania czarnego zwierzecia, to na zdjeciu wyjdzie nie czarny, ale szarawo-czarny [swiatlo odbite od siersci] Zeby czarne zwierze pozostalo na zdjeciu czarne, lepiej skrocic troche czas naswietlania albo przymknac przyslone [lekko niedoswietlic zdjecie, ale lekko]
Po co takie duze ISO? Im wieksza czulosc, tym wiecej niepozadanych szumow. Do tego jesli jest dosc dobre swiatlo, to przez duze ISO zdjecie moze wyjsc przepalone w niektorych miejscach. Jesli nie ma potrzeby wystarczy ISO nie wieksze niz 100-200. Zamiast podkrecac ISO lepiej otworzyc bardziej przyslone.
Zdjeci amasz ladnie wykadrowane, ale np. drugie jest przepalone [trawa w lewym dolnym rogu i kawalek sciany]] i troche to odwraca uwage od kota.
PS Zdjecia robine w poludnie nie musza byc wcale przeswietlone. Przymnkac przyslone, zmniejszyc ISO i po klopocie. Wiekszosc zdjec w plenerze robie w pelnym swietle i wychodza ok. Ewenwtualnie wtedy mozna uzyc lampy, zeby doswietlic zacienione miejsca [to troche wbrew logice, ale daje rezultaty
]
Każdy ma swój sposób na ustawienia. Mnie najbardziej frustruje jak kot przybiera jakąś niesamowitą pozę, a aparat leży gdzieś na dnie torby – wtedy wiem, że nie zdążę go wyjąć, pstrykam komórką, łapię pozę, ale zdjęcie jest fatalne i nie nadaje się publikacji… Taki to los opiekuna ruchliwych, psotliwych i płochliwych kotów
Znam to
Co prawda nie fotografuje na codzien kotow, ale bardzo ruchliwego psa [spaniela] i konie. Z psem jest o tyle latwiej, ze jest dosc posluszny i mam nad nim pewna kontrole, co nie zmienia faktu, ze niektorych zachowan nie da sie psa nauczyc i trzeba miec szczescie i refleks zeby uchwycic niektore sytuacje
Za to konie na pastwisku to istny hardcore. Zadnej kontroli, ryzyko staranowania/zdeptania… ile razy sie wkurzylam bo nie zdazylam wlaczyc aparatu, a kon akurat ziewal, tarzal sie, albo pokazywal jezyk 
Juz nauczylam sie praktycznie zawsze nosic aparat na szyi. Zostaje tylko kwestia szybkiego sciagniecia oslony z obiektywu i wlaczenia go. Czasem nawet z tym nie zdaze, choc zajmuje to pare sekund