Pustki w kociej misce

29 07 2008

Pączek nie patyczkuje się z nami, kiedy jego miska jest pusta i radykalnie upomina się o napełnienie. Warkotka nie bardzo umie powiedzieć, że chciałaby coś do jedzenia. Na szczęście Kruszynka zwykle jest w pobliżu i załatwia napełnienie miski dla Warkotki. Ma na to dwa sposoby.

Sposób pierwszy polega na zajęciu miejsca przy misce, tak po prostu, bez wydawania jakiegokolwiek dźwięku. Prawie zawsze skutkuje. Jest to zjawisko niewytłumaczalne, ponieważ miejsce, w którym stoi miska nie rzuca się w oczy, a obecność milczącego kota nie powinna wiele zmieniać. A jednak. Kruszynka siada bezgłośnie i niewidocznie, a jakoś wiadomo, że siedzi.

Sposób drugi jest stosowany kiedy występują zakłócenia w transmisji kociej woli. Polega on na popukaniu łapką niekontaktującego opiekuna. Odbywa się to bezgłośnie. Kruszynka staje na tylnych łapkach i przednią łapką robi puk-puk w człowieka. Ten sposób skutkuje zawsze bez wyjątku.

Pączek bardzo lubi suchą karmę. Na zdjęciu próbuje schrupać coś innego.

wykop.pl





Jak się bawić z kotem

25 07 2008

Zabawa z kotem to sztuka, szczególnie jeśli nie jest już małym kociakiem, który bawi się cały czas z naszym udziałem czy bez. Świetny poradnik zabawy z kotem publikuje na swojej stronie San Francisco SPCA. Streszczam bez zbędnych wstępów.

Kot jest drapieżnikiem i polowanie jest jego naturalną aktywnością, a zabawa służy ćwiczeniu jego umiejętności łowieckich. Sprawność i skuteczność w polowaniu i zabawie jest ważnym elementem samooceny kota i ma duży wpływ na jego samopoczucie. Niewybawiony kot bywa agresywny albo przygnębiony, codzienna zabawa pozwoli tego uniknąć.

Jak łatwo się domyślić, z kotem należy się bawić w polowanie.

Otoczenie Żeby skutecznie zapolować kot musi mieć się gdzie przyczaić. Na otwartej przestrzeni najlepiej ułożyć „krzaki” z poduszek, pudełek, czy czego tam mamy pod ręką (byle było bezpieczne dla kota).

Zabawka, czyli ofiara Najlepiej animuje się zabawkę na sznurku albo na kijku. Powinna przypominać to, na co koty najchętniej polują, czyli ptaka albo gryzonia. Jeśli kot jest płochliwy, lepiej nie podsuwać mu kondora czy kapibary. Lepsze będą mniejsze zabawki.

Animowanie ofiary Zabawka powinna imitować obiekt polowania także ruchem. Mysz powinna podbiegać, na chwilę zatrzymać się i przycupnąć, przemknąć, chować się za meblem, zadrżeć chrupiąc. Ptak powinien podfrunąć, przysiąść, podreptać, odlecieć, zrobić kółko, znowu przysiąść, itd. Zwykle starsze i mniej ruchliwe koty lepiej będą bawić się zabawkami myszopodobnymi, kociaki chętniej poskaczą za ptakopodobnymi. Każdy kot ma swoje preferencje jeśli chodzi o typ ofiary i najlepiej sprawdzić je w zabawie.

Sukces Dobry łowca musi być skuteczny. Kotu powinno się udawać od czasu do czasu (raz na trzy do sześciu ataków) umknąć ze zdobyczą w pyszczku i pomęczyć ją w ustronnym miejscu. Potem możemy ją znowu ożywić. Właśnie z tego powodu wskaźnik laserowy i bańki mydlane nie są dobrymi zabawkami – kot po pewnym czasie frustruje się nie mogąc ich złapać.

Czas Kot musi zaplanować atak i potrzebuje do tego czasu. Trzeba pozwolić kotu czaić się do woli i nie narzucać się z zabawką. Taka zabawa będzie dla kota bardziej rozwijająca, pozwoli użyć inteligencji i umiejętności przewidywania. Wymachiwanie zabawką przed kotem tylko go zmęczy.

Częstotliwość Z kotem niewychodzącym z domu powinniśmy się bawić co najmniej dwa razy dziennie po 15 – 20 minut. Najlepiej zrobić to przed porannym wyjściem z domu i zaraz po powrocie, kiedy kot jest najbardziej znudzony. Najlepiej byłoby się bawić również trzeci raz, tuż przed położeniem się spać, bo właśnie wtedy koty są najbardziej aktywne i chętne do zabawy. Jest szansa, że po zabawie kot da nam spokojnie pospać.

Kończenie zabawy Zabawę najlepiej skończyć w sposób naturalny czyli imitując zejście ofiary. Trzeba się trochę posłaniać zabawką i paść. Nagłe przerwanie zabawy rozczarowałoby kota.

Bezpieczeństwo Wszystkie zabawki ze sznurkami należy ZAWSZE schować po skończonej zabawie, ponieważ są niebezpieczne dla kota. Kotu można zostawiać tylko bezpieczne zabawki (futrzaste myszy, małe pluszaki) i najlepiej tylko kilka. Zabawki pojawiające się po pewnym czasie są prawie tak atrakcyjne jak nowe.

Więcej niż jeden kot Jeśli opiekujemy się kilkoma kotami, a jeden dominuje, najlepiej bawić się z nimi osobno, a jeśli się nie da to dobrze mieć dwie równie atrakcyjne zabawki, po jednej dla każdego kota.

Oswajanie Z kotem najłatwiej się zaprzyjaźnić w zabawie. Można ją wykorzystać do oswojenia z nowym miejscem, nowymi ludźmi czy innymi kotami. Z płochliwym kotem najlepiej bawić się w osobnym pomieszczeniu na tyle małym, żeby kot ogarniał je poznawczo. Kot może się bawić z ukrycia, np. wystawiając łapkę spod łóżka.

Wytrwałość Nie trzeba się zniechęcać początkowym brakiem reakcji ze strony kota. Z czasem nawet największy leń i wypłosz się rozrusza.

wykop.pl





Myszy w śmietanie

22 07 2008

Kot jest w zbiorowej wyobraźni ulokowany na przypiecku. Nawet na ekspozycji w krakowskim muzeum etnograficznym, we wnętrzu XIX-wiecznej chałupy na przypiecku tkwi pluszowy kot. Prototypowy kot żywi się łapanymi w polu myszami i popija śmietankę ze spodka.

Ja taki egzemplarz znam osobiście – to Warkotka. Spędza cały dzień w polu i pojawia się tylko, żeby pochwalić się zdobyczami, napić oraz zanocować. To ostatnie niechętnie i z ociąganiem. Warkotkę najłatwiej zwabić do domu na śmietankę. Łaciata to jej największy przysmak. Potrafi w dwa dni sama wypić duży kartonik. Reaguje radosnymi miaukami i pantomimą ogona na widok charakterystycznego opakowania wyłaniającego się z lodówki, a nawet na samo pytanie: chcesz śmietanki?

To chyba śmietance zawdzięcza swój kształt dobrze nadmuchanego balonika, bo myszy zdaje się nie są szczególnie kaloryczne.

wykop.pl





Kocurrrr

18 07 2008

Wrrrrrrrrrr wydobywa się z Pączka kiedy tarmosi futrzastą mysz, albo pluszowego lwa. Warczenie wzmaga się, kiedy ktoś próbuje się do niego zbliżyć, zwłaszcza jeśli wykonuje znaczące gesty mówiąc przy tym „dawaj, dawaj”.

A dlaczego Warkotka ma na imię Warkotka? Przed wyruszeniem w pola i lasy trenuje w ogrodzie bycie groźną biegając w kółko z donośnym warkotem.

Pączek na widok pluszowego lwa wyłaniającego się i chowającego za łóżkiem jeży się i zaczyna chodzić bokiem.

Kruszynka na widok Pączka robi phy i wrau. Pączek na widok Kruszynki robi zapraszające mrrr.

A wieczorami wszystkie koty razem gonią się po ogrodzie, bo to tylko zabawa.

wykop.pl





Czy koty lubią jazz?

16 07 2008

Owszem, wszystko wskazuje na to, że co najmniej jeden kot lubi jazz: Kruszynka. Ale musi to być jazz relaksujący. Kiedy jeszcze mieszkała ze mną (przed przeprowadzką), zawsze wabiły ją do mojego pokoju określone dźwięki. Wskakiwała wtedy na łóżko i kamuflowała się za czarną futrzastą poduszką, która z daleka wyglądała tak jak ona.

A oto Top 3 na playliście Kruszynki:

Jacek Niedziela Wooden Soul – kłębek, uszka opadające w dół
Cassandra Wilson – ale oprócz New Moon Daughter bo sprawia, że Kruszynka się wierci
Jazz Matazz jeden i dwa – łapki wyciągnięte, uśmiechnięty profil

Pączek nie lubi muzyki na żywo. Okazjonalne brzdąkanie Igora na basie często kończy się wyciąganiem Pączka spod łóżka.

Na zdjęciu Pączek na wakacjach słucha śpiewu ptaków za oknem.

wykop.pl





Nie gryziemy kwiatuszka

13 07 2008

Pączek uwielbia wyglądać przez okno i komentować to co widzi, szczególnie jeśli są to gołębie. Bardzo chciałby rzucić się gołębia, który jednak jest poza zasięgiem. W zasięgu są na szczęście inne bezbronne istoty…

wykop.pl





Gościnnie występuje Kreska

11 07 2008

Oto Kreska zbójecka. Na oko niewiniątko, w rzeczywistości łobuz. A oto próbka tego, do czego może posunąć się Kreska: „ostatnio w nocy się ześlizgnęła z komody na moją głowę i odbijając się do skoku zrobiła mi na policzku 3 szramy niczym indiańskie wojenne kreski… to było bardzo nerwowe przebudzenie”.

Pączek na pewno znalazłby z Kreską wspólny język, jak łobuz z łobuzem.

wykop.pl





Kot na wakacjach

8 07 2008

Heaven… I’m in heaven…
And my heart beats so that I can hardly speak!

Pączek spędził w trawie każdą minutę minionego weekendu.

wykop.pl





Fontanna dla kota – test

7 07 2008

Dlaczego koty nie piją z własnej miski? Oto jest pytanie. Pytanie retoryczne. Nie piją z własnej miski i już. Nie bo nie. Za to piją z różnych innych źródeł:

konewka
brudne naczynia w zlewie
cieknący kran
ogrodowy zraszacz
pozostawiona pochopnie szklanka
wazon
kałuża (fuj)

I nie da się na to nic poradzić, chociaż można próbować. Duże szanse na powodzenie daje poidełko z fontanną.

Tym razem produkt przez dwa dni testowały również Kruszynka i Warkotka.

Chłodna woda w gorący letni dzień to jest to. Pączek poleca.

wykop.pl





Poniedziałku, śmieję ci się w twarz

6 07 2008

Zamiast Pączka Garfield
w sam raz
na dobry początek tygodnia…

wykop.pl